Detoks Cukrowy - poznaj zasady

Detoks na celu nie tylko ustabilizowanie poziomu cukru we krwi ale też odzwyczajenie organizmu od słodkości, walkę z uzależnieniem od nich. Detoks to również dobry wstęp do zdrowej diety!

Zapoznaj się z zasadami i zadbaj o siebie!

Czytaj dalej

Opinie uczestników

To była najlepsza decyzja jaką mogłam podjąć. Całkowicie przestało mnie ciągnąć do słodyczy, nie muszę obmyślać strategii jedzenia co 3 godziny i liczyć czy aby na pewno zjadłam 2000 kcal. Jedzenie już mną nie rządzi- słucham swojego organizmu a nie zegara. Przestały mnie dręczyć wzdęcia i uczucie gigantycznego brzucha.


Maja

Dodatkowym plusem jest fakt, ze schudłam prawie 5kg. Straciłam 10 cm w pasie. Czuje się lepiej. Nie piję już kawy. Udało mi się wytrzymać cały detoks bez detoksowych deserów. Dziękuję za Wasze wsparcie i kuchenne inspirację. Dzieki Wam odkryłam wiele nowych smakow (szakszuka , pizza na cieście z kalafiora i wiele innych ).


Angelika

Jem wreszcie regularnie i co największym plusem się okazało jem posiłki razem z mężem co wcześniej było rzadkością a wiadomo, że wspólny obiad zbliża :) schudłam ok 5 kg bez głodowania, brzuch płaski. Podobno cera też lepsza i mniej wredna jestem :) Totalnie zmieniło mi się myślenie nt. żywienia i raczej już zostanę paleo :) odkryłam nowe smaki, a Wasze zdjęcia i przepisy pobudziły wyobraźnię.


Michalina

Tegoroczny detoks obfitował w bardzo proste, ale pełne zaangażowania przepisy. Cudownie było czytać o poruszeniu rodziny, drugich połówek czy sąsiadów do detoksowej akcji - nam również udało się pociągnąć za sobą 8 osób! Z uśmiechem wchodzimy co dzień 64148631 razy na grupę i obserwujemy Czyściochów, którzy wydłużyli Detoks - serducho się raduje!


Sylwia i Radek

Po 3 tygodniach mam gładką, napiętą skórę, siłę na ćwiczenia ( rozsądne, nie zajeżdżam się ), nie odczuwam głodu "na agresora" i chce mi się żyć. Po raz pierwszy od kilku lat nie miałam styczniowego "doła".
Chciałam podziękować ogromnie całemu zespołowi Detoksowemu a przede wszystkim Tobie Kasiu jako inicjatorce tego "szaleństwa".
Chyba uratowałaś mój tyłek od dietetycznej samozagłady. Z osoby, która na półkach sklepowych widziała kalorie zamiast jedzenia i potrafiła się rozpłakać nad swoim losem pożerając trzeci litr lodów zrobiłaś kogoś kto te kalorie ma gdzieś i nie myśli o jedzeniu cały dzień.
Czuję ogromną ulgę i wdzięczność.


Zosia

Gospodarze Detoksu