Bezglutenowe ciasto z gruszkami

Weekend zawsze kojarzy mi się z czymś dobrym. Dobra pogoda (chociaż dobrze wiemy, że w naszej polskiej rzeczywistości zwłaszcza ona lubi płatać figle), dobry humor, dobry sen i… „coś dobrego”. Tym razem to „coś dobrego” w moim przypadku oznaczało zmiksowany rosół, wołowe białko czekoladowe zmiksowane z mlekiem kokosowym albo herbatka szałwiowa – pozbywanie się zębów mądrości jest wyjątkowo bolesne. Jednak, żeby weekendowej tradycji stało się za dość, lub choćby dlatego, że naszła mnie ochota na upichcenie czegoś słodkiego, postanowiłam upiec ciasto dla kogoś. Takim dobrym kimś zawsze jest mąż (to znaczy K.). Padło na ciasto z gruszkami. Z temperamentem. To znaczy z pieprzem :)

Ciastem poczęstowałam też rodziców. Mama znów porównała mój wypiek do bezglutenowego deseru, który miała okazję zjeść w pewnym lokalu w centrum Krakowa: „takie ciasta przyjęliby z otwartymi rękami!”.

Mam nadzieję, że recenzja mamy wystarczająco zachęca Was do wypróbowania deseru!

Składniki

  • 4 jaja
  • 3 łyżki oleju kokosowego
  • 3 łyżki mleka kokosowego (śmietanki z wierzchu)
  • 150 g mąki kasztanowej
  • 50 g mąki migdałowej
  • 50 g ksylitolu
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżeczki imbiru
  • 1/4 łyżeczki roztartego czerwonego pieprzu
  • szczypta soli
  • 4 lekko twarde gruszki
  • 1 łyżka octu jabłkowego
  • 1 łyżeczka sody oczysczonej

Wskazówki

  • ok 45 min.
  • 175 °C
  • 12 kawałków
  • Średnica 28 cm

Mokre składniki (poza octem) mieszamy dokładnie z pomocą robota kuchennego. Suche składniki przesiewamy razem. W ten sposób pozbędziemy się grudek, które często powstają w mące kasztanowej i dokładnie wymieszamy suche składniki. Stopniowo dodajemy suche składniki do mokrych, na koniec dodajemy ocet jabłkowy (oczywiście cały czas mieszając).

Ciasto rozlewamy do formy nasmarowanej tłuszczem kokosowym. Gruszki obieramy ze skóry, dzielimy na pół i wydrążamy łyżeczką gniazda nasienne. Połówki gruszek układamy w cieście

Pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 175°C ok 30 minut.

Smacznego!

pear_cake_1

pear_cake_2

pear_cake_3

  • Agnieszka

    A co z tym octem? :)

  • Wygląda obłędnie! Koniecznie muszę zrobić :)
    Czy masz jakieś sprawdzone, zarówno pod względem ceny i dostępności miejsce, gdzie mogę kupić mąkę kasztanową i które byś poleciła? :)

  • Krzepa

    pysznie wygląda i totalnie w moim stylu:) pozdrawiam

  • gin

    Współczuję usuwania zębów… Sama mam trzy i pół zęba mądrości, i to pół czasem przysparza mi sporo bólu, ech…
    Ciacho wyszło Ci znakomite :)

  • Musze przy najbliższej okazji kupić mąkę kasztanową. Strasznie jestem ciekawa jak na niej smakują wypieki.

  • Marta

    czy zamiast ksylitolu może być jakiś drobny cukier?

    • Ksylitolu używam w swoich przepisów ze względów dietetycznych więc to zależy od Ciebie. Ja unikam tradycyjnego cukru.

  • basia

    Co mogłabym użyć zamiast ksylitolu i w jakich ilościach? (chciałabym wersję ‚dietetyczną’) – Może być syrop z agawy/miód/stewia?
    Czy ciasto wyjdzie bez octu jabłkowego…?

    • Basiu, przepis uwzględnia ksylitol. Nie używam innych substancji słodzących. Spróbuj sama.

      Ocet jabłkowy lub inny jest potrzebny aby zaszła reakcja z sodą oczyszczoną. Bez tego ciasto może Ci nie wyrosnąć.

  • Sonia

    czy można użyć jakiegoś zamiennika mąki kasztanowej? Co Twoim zdaniem najlepiej się sprawdzi?