Siemianka – paleo owsianka

O lnie (a właściwie siemieniu lnianym) i jego właściwościach przypomniała mi ostatnio jedna z uczestniczek detoksu (Kuchnia z dwóch stron). Szczerze mówiąc gdzieś tam się zagubił w gąszczu nowych odkryć kulinarnych :)

Tymczasem siemię lniane jest idealnym, naturalnym środkiem przeciwdziałającym rozmaitym problemom trawiennym i nie tylko! Dla o prawidłową perystaltykę jelit, obniża poziom cholesterolu LDL (tego złego), wspomaga tworzenie śluzówki przez co jest jest polecany osobom, które w okresie grzewczym walczą z chorobami gardła (tak jak ja ;) ).  Cudowne właściwości można by jeszcze długo wymieniać. Tymczasem chciałabym przejść do sedna.

Dziś mam dla Was przepis na paleo owsiankę, która jest w 100% zgodna z zasadami cukrowego detoksu. Właściwie to jest to lnianka więc tej nazwy się trzymajmy ;)

Mielone siemię, które kupiłam miało delikatny zapach goździków i delikatnie słodki smak. Mimo, iż len jest dobrym źródłem aminokwasów ja postanowiłam do swojego śniadania dodać białko zwierzęce – jajka. Jeśli ktoś uważa, że tego nie potrzebuje albo szuka alternatywnej owsianki w wersji wegańskiej może zrezygnować z tego składnika.

Taka owsianka to naprawdę spory ładunek zdrowej energii. Sprawdziłam na treningu przerzucając ok 3,5 tony żelastwa. Daje radę! :)

Składniki

  • 1 puszka mleczka kokosowego
  • 2 kopiate łyżki mielonego siemienia lnianego
  • 2 jajka
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 garść nasion (pestki dyni, ziarna słonecznika) i płatków migdałów

Wskazówki

  • 10 min
  • 2 porcje

Mleko kokosowe podgrzewamy w garnuszku tak, żeby się całkiem rozpuściło. Zmniejszamy ogień i dodajemy siemię lniane oraz cynamon. Gotujemy ok. 3 minut często mieszając.

Na suchej patelni prażymy nasiona aż się zezłocą i napęcznieją. Jajka miksujemy do jednolitej konsystencji.

Po 3 minutach len powinien mieć konsystencję zbliżoną do tradycyjnej owsianki (jednak trochę rzadszą). Garnuszek zdejmujemy z ognia i odstawiamy na bok do ostygnięcia. Cały czas mieszając dodajemy zmiksowane jajka.

Podajemy z prażonymi nasionami.

Smacznego!

Paleo owsianka

Wartości Odżywcze

porcje 1 porcja
kCal 470
białko 17 g
węglowodany 8 g
tłuszcz 40 g
  • A.

    aaa, jak super, jak inspirująco! składniki zakupione, jutro rano eksperyment! dodam jeszcze surowe kakao, mam nadzieję że będzie pysznie :D

  • Manuna Dejakdanuta

    Oooo muszę spróbować!

  • Asia

    Uwielbiam paleo owsianki, z jajkiem jeszcze nie jadłam.

  • Jey

    Ja jestem troszkę nie w temacie i może wyda Wam się to głupie pytanie, ale bardzo chciałabym wiedzieć – o co chodzi z tym paleo? :)

  • Barłomiej Bartolini

    Hm, czyli jajka dodaje się surowe już po tym jak siemianka ostygnie?

    • Tak :)

      • Bartłomiej Bartolini

        OK, ale po co? I czy to nie ryzykowne – jeść surowe jajka? ;)

        • Po to, żeby dodać trochę białka do tego posiłku i nadać kremową konsystencję.
          Jeśli się boisz surowych jaj możesz dodać jednoskładnikowej odżywki białkowej (bez słodzików) np Olimp natural.

          Co do jaj to są różne teorie ale ja wychodzę z założenia, że raz na jakiś czas surowe jajo ze wsi (!) mi nie zaszkodzi. A może lubię ryzyko? ;D Surowe jaja są też w lodach i często w szejkach a ludzie jakoś nie wzbraniają się przed nimi ;)

          • Bartłomiej Bartolini

            Dobra, a jak długo muszę czekać zanim dodam te jajka (tzn. zanim siemianka wystarczająco wystygnie)?

          • Nie za długo, w końcu nie chcemy jeść zimnej siemianki :) Może niech po prostu przestanie parować. Najważniejsze to to, żeby wlewając jajka cały czas mieszać.

          • Bartłomiej Bartolini

            OK, chodziło mi o to, żeby mi się jajka nie ścięły, czy coś ;)

          • Mieszaj szybko to się nie zetną :)

  • Dominika

    Świetny blog, masz masę pomysłów i przyznam szczerze, że dzięki Tobie moja paleo dieta nie jest nudna, przez pierwsze pół roku jadałam na zmianę 3 potrawy :P jako studentka dietetyki nie polecam siemienia mielonego mielonego, nie bez przyczyny ziarenka są takie twarde, chronią zawarte w środku substancje, one bardzo szybko się utleniają. Dlatego warto kupować całe ziarenka i ewentualnie mielić je przed spożyciem. :)

  • jutro robię na śniadanie:)

  • nessi

    Hmmm.. jest tylko jeden problem… Piszesz najpierw, że kupiłaś już gotowe mielone siemię. Siemię mielone traci swoje właściwości praktycznie już po kilku godzinach i staje się bezwartościowe.
    Nie powinno się takowego kupować ani własnoręcznie zmielonego przechowywać „na później”… po prostu szkoda. Lepiej mielić na bieżąco (tak, jak to jest w przepisie, który podałaś). I podobno najzdrowsze jest złote.
    Pozdrawiam :)

    • Masz rację. Od momentu opublikowania tego przepisu sporo się nauczyłam więc w ogóle wpis jest do aktualizacji :) Tak samo unikałabym prażenia nasion.

  • Magda R

    Pycha! Właśnie jem-lekka modyfikacja, nie służą mi tłuszcze jako główny substrat energetyczny (żegnaj strict paleo, jestem na „carbo a la paleo” ^^ ). Choć ta wersja i tk m dużą dawkę tluszczy jak na jeden raz :)
    100-120ml mleczka, trochę wody, zmielone siemię, 3 jajka i miód ok40 gramów. Bez pestek.
    Dzięki Kaśka za pomysły, inspiracje i motywację!

    • k

      jajka surowe?

  • Gosia

    Mam pytanko Jakie jest makro tej owsianki? Świetny blog ale fajnie przy przepisach aby dodać czego ile BWT ? pozdrawiam