Gdzie kupować w Krakowie – Stary Kleparz

Często pytacie mnie gdzie robię zakupy spożywcze. Szczerze mówiąc odkąd przeszłam na stronę paleo i zwracam szczególną uwagę na to co ląduje na moim talerzu wciąż odkrywam miejsca godne polecenia. Postanowiłam stworzyć serię wpisów promujących takie miejsca/producentów. Każda z propozycji jest i będzie przeze mnie sprawdzona. Dzięki mojemu delikatnemu żołądkowi mogę potwierdzić jakość asortymentu ;) Będę wyszukiwać produkty naturalne, bez sztucznych dodatków, bez dodatku cukru/mąki albo miejsca, w których można znaleźć mniej lokalne  produkty w korzystniejszych cenach.

Zaczynamy od Starego Kleparza. Myślę, że nie muszę przedstawiać tego miejsca tym z Was, którzy mieszkają w Krakowie. Jest to dość gwarne targowisko usytuowane w samym centrum Krakowa (w bliskiej okolicy ul. Basztowej). Można tam kupić wszystko: od warzyw bardziej i mniej lokalnych, przez mięsa i wędliny różnych producentów aż do sprzętu domowego i ciuchów. Pamiętam jak w dzieciństwie raz w tygodniu wybierałam się z mamą na zakupy Na Stary Kleparz lub plac Na Stawach. Mama miała swoje stałe miejsca, w których zaopatrywała się we wszystkie produkty potrzebne w kuchni. Miała też swoje ulubione stoisko „fashion” ;) Każda wizyta na „placu koło LOT-u” (jak lubi nazywać to miejsce) kończyła się obowiązkowym spacerem przez ul. Długą i przystankiem w Svenssnonie (szwedzkie pieczone pierogi z mięsem lub z grzybami – nadal czynne, do ostatniego pieroga).

Ja już nie chodzę na pierogi ale też mam swoich ulubionych sprzedawców i chętnie się nimi z Wami podzielę.

Spiżarnia Beskidzka

spizarnia_beskidzka

Sami wiecie jak ciężko jest w obecnych czasach dostać dobrej jakości wędliny. Sama nie raz nacięłam się na nieuczciwych sprzedawców ukrywających przede mną prawdziwy skład (nie, proszę Pani, nie ma tam grama mąki – cóż, mój organizm nie potwierdził ;) ). W Spiżarni Beskidzkiej wszystko podane jest jak na dłoni. Każdemu produktowi towarzyszy tabliczka z wyczerpującą informacją o składzie a sympatyczna pani obsługująca w kiosku doradzi w razie wątpliwości.

Sprawdziłam ich białą kiełbasę (przepis tu: Biała kiełbasa pieczona w rozmarynie) i roladę boczkową. Biała kiełbasa jest zjawiskowa a boczek smaczny i bez cukru! Planuję w najbliższym czasie sprawdzić jeszcze ich pasztet. Zresztą pełne „menu” z dokładnie opisanym składem znajdziecie tu: składniki ze Spiżarni Beskidzkiej. Plik znalazłam na facebooku Spiżarni.

Gdzie: Kiosk nr 33

Włoskie Specjały – Che Bonta

chebonta

Che Bonta ma w ofercie tradycyjne włoskie produkty sprowadzane osobiście przez właścicieli. Choć mają w ofercie wiele innych produktów ja skupię się na wędlinach, bo serów z wiadomych powodów nie jadam. Wcześniej w szynkę parmeńską i włoskie salami zaopatrywałam się w Almie. W sumie ostatnio odnoszę wrażenie, że to jedyne naturalne wędliny w tej sieci. Na Che Bonta trafiłam przypadkiem i postanowiłam sprawdzić, czy ich wędliny są lepsze niż te dostępne w w.wym. sklepach. Już wiem… nie ma porównania :) Szynka parmeńska od Che Bonta po prostu rozpływa się w ustach i jest bardzo smaczna. Dobrze skrojona i zapakowana tak, że długo utrzymuje świeżość. Próbowałam też ich rolady boczkowej (niestety nie pamiętam nazwy), salami i suszonych pomidorów. Polecam!

Strona kiosku na facebook.

Gdzie: Kiosk nr 32

Produkty lokalne i ekologiczne

kiosk59

Jeśli macie dość super drogich sklepów eko i wywindowanych cen mąk, substancji słodzących i innych produktów „must have” to zapraszam do tego kiosku. Uwaga… można tam kupić ksylitol w cenie 37 zł za kilogram! Dla porównania kilogram ksylitolu w Almie to 84 zł. Nieźle co? W kiosku można znaleźć też m.in. mąkę migdałową, amarantus, oleje, ekologiczne konfitury, suszone owoce, orzechy a jeśli czegoś nie ma to właścicielka chętnie sprowadzi (obiecała nasiona Chia na wagę :) ).

Gdzie: Kiosk nr 59

rosliny

Poza tym Stary Kleparz to świetne źródło warzyw w postaci do jedzenia jak i sadzonek. Ciężko wyjść stamtąd z pustymi rękoma więc lodówkę mam pełną i czeka mnie sadzenie pomidorów i truskawek na balkonie. Sprawdźcie sami tą „miejscówkę” i wypatrujcie kolejnych odcinków serii. A jeśli macie na Starym Kleparzu jakieś swoje ulubione miejsca  oferujące zdrową żywność – podzielcie się nimi w komentarzach :)

Powyższy artykuł ma charakter edukacyjny i nie może być traktowany jako substytut fachowej wiedzy lekarskiej/specjalistycznej. Autorzy cookitlean.pl nie biorą odpowiedzialności za sposób wykorzystania zawartych w nim informacji przez czytelników.

Podziel się z innymi, udostępnij ten wpis!
  • Właśnie przez takie targi czasami żałuję, że nie mieszkam w dużym mieście. Chociaż może to i lepiej dla mojego portfela ;)

  • Agnieszka

    Świetny pomysł na serię! Na pewno zajrzę na wszystkie te stoiska :).
    A wiesz może, gdzie aktualnie można kupić nasiona chia?

    • Niestety nie ma pewności gdzie. Losowo pojawiają się w różnych sklepach eko :)

    • sonia

      w auchan krakow na wagę (40zł /kg ) : )

  • Kamila

    Kasiu, Chia kilka (chyba 2) budki wcześniej jest w nowo zrobionym Kiosku. Mają pyszną goję, miechunkę i morwę ;) uważam, że lepszy towar jest, a propo mam porównanie ksylitolu ze sklepu a ksylitolu na wagę- jako bezglutenowiec…. chyba coś tam dosypują bo źle skończyłam po próbie tego ksylitolu.

    • Tzn do którego dosypują? Gdzie go kupowałaś? I z czym go jadłaś? Mi nic nie było po ksylitolu na wagę.

      • Kamila

        No brałam ten ksylitol na wagę i wiem że moja zaznajomiona klientka Kliniki także. Obydwie mamy problem z glutenem i miałyśmy zaufanie do tego miejsca. Ja robiłam sobie ciasto z tym ksylitolem i było ze sprawdzonej mąki ryżowej+gryczanej, jaj wiejskich, karob, amarantus, ananas świeży itp. Oj miałam ciężki wieczór skrętów ;) Potem ponownie próba w serniku ojojoj. Koniec, wywaliłam i wróciłam do zaufanego ksylitolu i stevii.

        • To pewnie nie dlatego, ze do ksylitolu cos dosypuja, a byc moze dlatego, ze ksylitol w sporych ilosciach na raz wywoluje problemy z jelitami i biegaczke..

  • Płatka

    Ja ze swojej strony chciałabym polecić pyszne gołębie. W alejce, którą wspominasz ” kiosk włocha” jest na straganie kobieta z jajkami i serem. Taka zawsze na ciemno ubrana, 3-5 stanowisko od lewej. Jajka i sery jak wszędzie ale trzeba podejść jak są jej synowie i zapytać o gołębie. Nie wiem jak oni to robią, ale jak się z nimi umawiam to za 2 godzinki mam pyszne świeże gołąbki, jeszcze ciepłe. Nie żadne hodowlane kurczaki ale prawdziwe dzikie mięso. Polecam, warto je kupić.

  • Aga

    ja sie trochę owoców suszonych na wagę obawiam, ponieważ gdzieś przeczytałam czy oglądałam, że te w sklepie na wagę spryskują jakąś chemią, żeby robaki czy muszki się nie pojawiły..

    • Ja słyszałam za to, że sklepowe owoce są smarowane olejem o niewiadomym pochodzeniu, żeby się nie zlepiały i ładnie błyszczały.

      Znowu wychodzi na to, że najlepiej ususzyć samemu ;)

  • wera

    wszystkie te zdrowe rzeczy możecie kupić na ul .balicka252 sklep owoce-warzywa, albo w Nowej Hucie na Tomexie kiosk 464 mila obsługa jak nie mają to sprowadzą , są również różne rodzaje dyni

  • Magdalena

    a ja kupuje 1 kg ksylitolu za 36 zł na biomarketcompany. Mają swój stacjonarny sklep na ul. Kalwaryjskiej w Krakowie przy przystanku Smolki. W ogóle internetowo u nich można się całkiem nieźle zaopatrzyć bo mają niskie ceny

  • kinga

    Czy wiesz gdzie można kupić ekologiczne nasiona? :)

  • anna

    na włoską budkę na starym kleparzu należy bardzo uważać, spleśniały zielony parmezan gości w ladzie chłodniczej, więc należy przyjrzeć się temu co się kupuje, mnie to skutecznie zniechęciło :( a bywam często i robię zakupy bo mieszkam niedaleko