Barszcz kiszony mojej mamy

W zeszłym roku pokazałam Wam inny przepis mojej mamy – na kompot wigilijny. Barszcz kiszony to kolejny kultowy napój, który musi znaleźć się na naszym stole. Co więcej – moja mama regularnie kisi barszcz i ja to z premedytacją wykorzystuję :)

Burak jest bogatym źródłem witaminy A, betainy, potasu, fosforu, sodu, magnezu i wapnia. A po co kisić? Kiszonki to naturalne probiotyki, wspomagaja pracę naszych jelit. Warto skorzystać z tych dobrodziejstw w czasie świąt, kiedy każemy naszemu układowy pokarmowemu pracować na zwiększonych obrotach. Pamiętajmy jednak, żeby kiszonek nie podgrzewać – wtedy stracą swoje probiotyczne właściwości!

Składniki

  • 1 kg małych, najlepiej podłużnych buraczków
  • 6-8 ząbków czosnku
  • 1 łodyga suszonego kopru
  • 2 litry wody
  • 2 łyżki soli himalajskiej

Wskazówki

  • im dłużej tym lepiej
  • ok. 10 porcji

Buraczki myjemy, odkrawamy korzonek i zgrubienie łodygi.

Bulwę kroimy na kawałki lub plastry i wrzucamy do naczynia do kiszenia (ceramiczny garnek, gliniany garnek lub duży słoik). Dodajemy ząbki czosnku obrane z łupiny i łodygę kopru.

Wodę do kiszenia zagotowujemy z solą i studzimy. Następnie zalewamy przygotowane wcześniej buraki i odstawiamy na kilka dni.

Barszcz jest gotowy, kiedy nabierze intensywnej barwy buraczanej a smak zmieni się ze słonego w kwaśny. Podczas kiszenia warto od czasu do czasu pomieszać buraki. Na powierzchni może zebrać się piana, dobrze ją zgarnąć jeśli nie chcemy, żeby pojawiła się pleśń.

borsch_2

borsch_4

Powiązane wpisy

Szynka pieczona w boczku 19.11.2015
Paleo kutia (bezglutenowa) 12.12.2014
  • Asia

    piękne kubeczki. gdzie takie można dostać? :)

  • Ola

    Jak myślisz, co można zrobić z buraczków, które zostały po ukiszeniu barszczu? Szkoda wyrzucać, a jakoś tak nie mam pomysłu do czego je wykorzystać :)

  • Konkretna

    Sorry ale burak jest warzywem korzeniowym. Nie ma bulw. Ktoś przespał lekcje przyrody i to nawet chyba w II klasie podstawówki.
    Poza tym przepis prawie taki sam, jak mój, z tym, ze nie stosuję łodyg kopru i nie cuduję z solą himalajską. Nasza polska sól z Kłodawy (niejodowana) zupełnie dobrze spełnia swoje zadanie. Kiedyś gospodynie nie znały innej soli i potrafiły kisić buraki, kapustę lub ogórki.

  • Daria Treder

    witam, czy słoiki zakręca się czy tylko przykryć czymś?

    • W żadnym wypadku nie zakręcaj. Kiszonki muszą mieć dostęp powietrza :) Możesz przykryć. Ja ostatnio kisiłam w ogóle bez przykrycia i też wyszło świetnie.

  • Justyna

    Nastawilam barszcz, ale nie wiem zupełnie, jakiego smaku się spodziewać. Czy trzeba go po ukiszeniu jeszcze doprawić i czy to jest tylko zakwas do barszczu czerwonego, jaki znam od dzieciństwa?

  • Meg Kujawska

    Kasiu, co zrobić gdy w ciągu jednej doby zrobiła mi się i piana i pleśń? zebrać czy wyrzucić już całość? mam za ciepło w domu? za wilgotno? łodyga kopru miała czarne plamki, może to od tego? :(

    • Piana jest OK ale jeśli pojawiła się pleśń to niestety bym wylała :( Trudno mi powiedzieć od czego to się bierze, czasem po prostu się zdarza. Przykro mi!