Orzechowy quiche z zielonymi szparagami (paleo)

Na ogół moje śniadanie składa się z jajecznicy na boczku/kiełbasie/grzybach z dodatkiem warzywnym lub z omletu w jednej z 365 odsłon. Czasami jednak mam ochotę zaszaleć i jeśli tylko czas pozwala wymyślam coś nowego. Tak było i tym razem.

Miałam pyszne, krajowe, cieniutkie szparagi i dużo orzechów włoskich do wykorzystania. Pomyślałam, że quiche będzie dobrym pomysłem przy takim składzie. Zwykle przepisy na paleo quiche opierają się na migdałowym spodzie. Ja postawiłam na trochę bardziej wyrazisty smak orzecha włoskiego. I nie zawiodłam się :)

Uwaga, danie mocno sycące!

Składniki

Spód

  • 1 szklanka orzechów włoskich
  • 1 białko

Nadzienie

  • 4 plasterki szynki parmeńskiej
  • 6 cienkich zielonych szparagów
  • 5 jajek
  • 1 żółtko (które zostało z przygotowania spodu)
  • 1 łyżka mleka kokosowego
  • 1 ząbek czosnku
  • sól
  • pieprz kolorowy

Wskazówki

  • 40 min.
  • 200 °C
  • 4 porcje
  • 20 cm

Orzechy z białkiem miksujemy na lepką, niezbyt gładką masę. Formę do quiche smarujemy olejem kokosowym i wykładamy je równomiernie masą orzechową. Wstawiamy do piekarnika na ok. 20 – 25 minut w 200°C.

Odkładamy do wystudzenia.

Szparagi myjemy i odrywamy stwardniałe końce. Rozkładamy je razem z plastrami szynki parmeńskiej na upieczonym i ostudzonym spodzie.

Całość zalewamy jajkami zmiksowanymi z mlekiem kokosowym, czosnkiem i przyprawami. Pieczemy w trybie „góra-dół” ok. 20 minut lub aż jajka się zetną.

Smacznego!

Paleo quiche with asparagus

Paleo quiche with asparagus

Paleo quiche with asparagus

Paleo quiche with asparagus

Wartości Odżywcze

porcje 1 porcja
kCal 293
białko 18 g
węglowodany 5 g
tłuszcz 23 g
  • paula

    Wyglada oblednie!

  • gin

    Wygląda znakomicie :)

  • Jakub Jurkiewicz

    Jakiej wielkości formy używasz?

    • Przepraszam za późną odpowiedź. Nie miałam tej formy pod ręką. Ma średnicę 20 cm ;)

  • Maja Zak

    A orzechy można poddawać obróbce termicznej? ;))

    • Nie powinno się ale zjedzenie raz na jakiś czas takiego zapiekanego quiche nie odciśnie piętna na naszym zdrowiu ;) Co innego, gdyby to był element naszej codziennej diety.