Wszyscy lubią lody, zwłaszcza te na gałki :) Jednak nie wszyscy dobrze reagują na zawarte w nich mleko. Od jakiegoś czasu myślałam o tym, żeby spróbować zrobić domowe lody jednak wszystkie przepisy przewidywały użycie maszynki do lodów, której nie posiadam i ze względu na ograniczoną przestrzeļ kuchni raczej nie nabędę ;) Wczoraj podjęłam wyzwanie i muszę powiedzieć, że efekt jest zadowalający. Niemniej jednak z doświadczenia wyciągnęłam kilka wniosków (w końcu o to w doświadczeniach chodzi ;)), którymi podzielę się w przepisie.
Domowe paleody malinowe czyli lody bez mleka :)
Składniki
- 1 litr mleczka kokosowego o wysokiej zawartości miąższu kokosowego (no House of Asia w kartonie)
- koszyczek malin
- 2 łyżki miodu / syropu z agawy
- 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
Wskazówki
3,5 godz
Mleczko kokosowe odstawiamy do lodówki aż stwardnieje do konsystencji masła prosto z lodówki :) Maliny blendujemy i przecieramy przez sitko, żeby pozbyć się pestek.
Zastygłe mleczko kokosowe (bez wody, która się oddzieliła) i pozostałe składniki umieszczamy w misce i dokładnie mieszamy (najlepiej użyć do tego robota kuchennego) aż do osiągnięcia jednolitej masy bez grudek.
Masę umieszczamy w zamrażarce na ok 3 godziny. Uwaga! Jeśli nie macie maszynki do lodów tak jak ja przygotujcie się na częste mieszanie. Lody musimy wyciągać z zamrażarki co ok 20 – 30 minut i dokładnie mieszać. Im częściej tym lepiej.
Żeby osiągnąć idealną konsystencję radzę przygotowywać lody przed podaniem a nie np dzień wcześniej, bo po nocy w zamrażarce będą bardzo twarde :)
Jak widać takie lody to mało szkodliwy grzeszek :)

