Pewnie każdy z Was doświadczył lodówkowej pustki po powrocie z podróży. Podejrzewam, że normalni ludzie w takich sytuacjach w lodówkach znajdują masło, jajka… słoik musztardy. Ja znalazłam polędwiczkę wieprzową, imbir i samotną główkę pak choy. Gdzieś tam w szafce zaplątały się pędy bambusa w puszce. Nie wiem czy przez to zaliczam się nadal do normalnych ludzi ale odruchowo sięgnęłam po woka i wyszedł pyszny obiad :)
Paleo stir fry z wieprzowiną i pak choy
Składniki
- 1/2 polędwiczki wieprzowej
- 1 główka pak choy
- garść pędów bambusa z puszki
- 1/2 czerwonej cebuli
- 1 duży ząbek czosnku
- 4 cm kawałek korzenia imbiru
- 1 - 2 łyżki sosu ostrygowego
- 2 porcje makaronu konnyak
- 1 łyżeczka oleju kokosowego
Wskazówki
15 min
2 porcje
Noodle konnyak zalewamy wrzątkiem i gotujemy kilka minut na małym ogniu.
Na patelni lub w woku rozgrzewamy olej kokosowy. Dodajemy starte: czosnek i korzeń imbiru a następnie pokrojoną w drobne paseczki wieprzowinę i smażymy ciągle mieszając.
Kiedy wieprzowina się usmaży dodajemy pokrojoną w piórka cebulę, liście pak choy pokrojone w paski i pędy bambusa pokrojone w słupki.
Kiedy pak choy zmięknie dodajemy sos ostrygowy i mieszając smażymy jeszcze ok 2 minut.
Podajemy z makaronem.
Smacznego!

