Imbirowy rosół z piersią kaczki

W związku z tym, że ostatnio prawie codziennie jem rosół (bo prościej, bo na kilka dni mam obiad) to staram się go jakoś urozmaicić. Jakoś tak się składa, że najbardziej smakuje mi rosół z kaczki. Kupuję więc całą kaczkę (bo taniej!), porcjuję albo po prostu odcinam piersi i korpus z nogami (albo same ćwiartki) zużywam do rosołu. Raz zjadam go z gotowanym mięsem a innym razem robię sobie „zupę jako danie główne” dodając grillowaną pierś z kurczaka.

Dlaczego imbirowy rosół? Bo dodaję do niego dużo imbiru. Najlepszy jest świeży, pokrojony w plastry albo starty na tarce o grubych oczkach. Ostatnio go pokochałam bo rozgrzewa od środka i działa przeciwzapalnie. Ogólnie rzecz biorąc mój rosół jest inspirowany kuchnią chińską choć pewnie w tej inspiracji poszłam dużo dalej. Zjadam go z makaronem konnyak, ale można użyć też makaronu ryżowego (jak ktoś stosuje i mu nie szkodzi).

Składniki

  • 2 ćwiartki kaczki
  • 2 piersi kaczki
  • czerwona cebula
  • marchew
  • pietruszka
  • kilka suszonych grzybów mun
  • 4 cm korzeń imbiru
  • pieprz
  • sól
  • 3 główki kapusty pak choi
  • 1 duże opakowanie makaronu konnyak
  • cebulka dymka (liście)
  • 1/2 lub 1/4 papryczki chili
  • świeża kolendra
  • 1 łyżeczka startego imbiru

Wskazówki

Piersi kaczki nacinamy od strony skóry i nacieramy dokładnie imbirem. Odstawiamy do lodówki.

Do zimnej wody wrzucamy nogi kaczki. Gotujemy na średnim ogniu aż pojawią się szumowiny, które dokładnie zbieramy. Dodajemy obraną marchew, pietruszkę, przypalone połówki cebuli, grzyby mun i plasterki obranego imbiru, sól i pieprz. Gotujemy na małym ogniu przez kilka godzin (rosół powinien właściwie „pyrkać” a nie gotować się), minimalnie trzy. Pod koniec dodajemy pojedyncze liście pak choy i odsączony z wody makaron konnyak. „Pyrkamy” jeszcze przez ok 10 minut lub aż pak choy zmięknie.

W tym czasie wyciągamy kaczkę, smażymy na dobrze rozgrzanej patelni najpierw od strony skóry aż tłuszcz się wytopi i zrumieni, a następnie z drugiej strony, znów aż się  przyrumieni. Następnie kroimy piersi w plastry i podsmażamy delikatnie z każdej strony.

W miseczce układamy makaron, grzyby, pak choi i plastry kaczki i odrobinę tartego świeżego imbiru (chętni mogą dodać marchew) zalewamy rosołem i posypujemy plasterkami chili, listkami kolendry i posiekaną dymką.

Taka zupę najlepiej się je pałeczkami na końcu wypijając bulion prosto z miseczki ;)

Smacznego!

rosol2
rosol3

Podziel się z innymi, udostępnij ten wpis!
  • bardzo smacznie wygląda:) chyba będzie w niedzielę…pozdrawiam

  • Taki trochę w stylu japońskiej zupy ramen, a trochę pho :D

  • Genialna zupa. Na pewno wypróbuję przepis, bo jest świetny!

  • Dużo imbiru – to lubię, szczególnie jesienią i zimą, bo świetnie smakuje i chroni przed infekcjami. Jak przygotowuję dla siebie napar z imbirem, limonką i miodem to mało kto jest w stanie go wypić, tyle pływa tam imbiru ;) – Daria

  • tom

    Ramen w stylu paleo

  • Hono

    I już wiem co zrobię z kaczką!! Zwłaszcza że ostatnio zajadamy się ramen, więc ten przepis będzie super.